Strona internetowa to nie tylko wizytówka firmy i katalog najlepszych zdjęć naszej oferty. To również świetne narzędzie marketingowe, umożliwiające sprzedaż naszych produktów za pomocą oferty tekstowej.

Po pierwsze odbiorca

Po pierwsze zastanów się do kogo piszesz, kto jest Twoim odbiorcą? Pamiętaj, że inny język użyjesz kierując się do nastolatków, matek noworodków, czy do biznesmena.  Jeśli produkt jest skierowany do różnych grup społecznych, postaraj się znaleźć indywidualny aspekt języka korzyści dla każdej z grup.
Następnie upewnij się, że nie zanudzasz swojego czytelnika suchymi danymi. Być może Twój produkt jest zbyt skomplikowany i nie każdy od razu pojmie, o czym do niego piszesz. Postaraj się przełożyć mu opis cech i parametrów na język korzyści. Zastanów się, CO klient będzie miał z tego produktu, jak wpłynie to na jego życie? Przemyśl, co stanie się, jeśli klient nie kupi tego produktu. Wypisz wszystkie korzyści, jakie przyjdą Tobie do głowy. Następnie za pomocą storytellingu opowiedz klientowi o wszelkich zmianach na lepsze, jakie może wygenerować Twój produkt. Twoje zadanie to wzbudzić pożądanie i zachęcić do akcji zakupu.

Po drugie forma

Co jest ważne? Pisz treściwie i rzetelnie, używaj krótkich zdań, stwórz unikalną treść. Oczywiście, wykorzystuj też słowa kluczowe. Starannie wybierz najodpowiedniejsze frazy, byś przypadkiem nie przedobrzył z ilością. Grozi to eliminacją z wyszukiwarek, które uznają Twój tekst za spam.  Również w przypadku formy warto zastanowić się nad potrzebami klienta oraz zbadać aktualne trendy w pozycjonowaniu. To pozwoli dobrać odpowiednie frazy kluczowe. Pamiętaj o języku korzyści i storytellingu, to zdecydowanie zwiększy skuteczność. Pamiętaj, że tekst ma czytać się przyjemnie. Spersonalizuj go, nawiąż nić relacji z przyszłym klientem. I najważniejsze – piszesz dla ludzi. To oni będą Twoimi przyszłymi klientami.

Na koniec drobny trick

Nie wiesz, czy Twój tekst będzie skuteczny? Zastanawiasz się, co z niego usunąć, jak zmienić formę? Przeczytaj go na głos kilku osobom i spytaj o opinię. Może jakiś fragment był niezrozumiały, lub nudny? A może zwyczajnie nie jest efektywny i nie wzbudził w nich pożądania produktu? Warto to sprawdzić!