Powiedz mi, czy Twój biznes – Twoje produkty lub usługi – znaczą COKOLWIEK bez potencjalnych klientów? Odpowiedź jest jednoznaczna. Sprzedaż to biznes pomiędzy ludźmi. Jeśli chcesz więcej zarabiać nawiąż relacje. Jeśli chcesz nawiązać relacje wykorzystaj listy mailingowe. Niejeden z Was teraz pewnie wykrzyknie ze zdumieniem: “Co ?! Mam wysyłać ludziom spam?”  Nie! Posłuchaj naszych porad, a uczynisz z listy mailingowej pomost pomiędzy Tobą, a Twoimi przyszłymi klientami.

Maksimum treści, minimum słów 

Wymagaj minimalnego wysiłku od użytkownika, czyli wpisania tylko adresu e-mail i ewentualnie imienia. Inaczej zniechęcisz go do wpisania czegokolwiek i… stracisz bezpowrotnie.

Nie bój się powtórzeń!

Rozmieść na witrynie, w różnych podzakładkach, miejsca do wpisania adresu e-mail, . Przykładowo formularz kontaktowy z administracją lub właścicielem, formularz zamówień, formularz zapytań, czy jako jawny komunikat zapisania się do newslettera.

Zapewnij o  bezpieczeństwie!

Umieść jasną, widoczną informację o tym, do czego wykorzystasz te dane oraz czego na pewno z nimi nie zrobisz. Możesz też użyć przyjaznych sformułowań, jak “ Z nami Twoje dane są bezpieczne”, “ Obiecuje nie zaśmiecać Twojej skrzynki pocztowej spamem”, itp.

Metoda double opt – in

W przypadku zapisów do listy mailingowej w Europie ustawowo jest narzucona metoda double opt – in. Co to znaczy? Najpierw masz zachęcić do podania maila i zapisania się na listę, a zaraz potem podać informacje o wysłaniu linka potwierdzającego subskrypcję. W ten sposób dajesz użytkownikowi większe poczucie kontroli i budujesz większe zaufanie względem swojej marki. Oczywiście samo potwierdzenie musi być całkowicie proste, czyli Drogi użytkowniku kliknij w link poniżej i potwierdź swoją subskrypcję. I nic więcej. Proste, prawda?

Pokaż się w odpowiednim miejscu, dla odpowiednich ludzi.

Ustal swój target i to bardzo konkretnie. Następnie zbadaj, gdzie znajdziesz tę grupę docelową. Zastanów się, jakie mogą mieć problemy. Stwórz krótką reklamę z przyciągającym nagłówkiem i umieść ją właśnie w tym stargetowanym miejscu. Nagłówek musi przemawiać językiem korzyści,podsuwać problem i jego rozwiązanie.

Daj coś od siebie!

W naturze musi panować równowaga, to samo w biznesie. Spróbuj postawić się na miejscu użytkownika, co on sobie myśli? Chcesz mój adres e-mail? Ok, ale co JA z tego będę mieć? Pomyśl, co możesz podarować od siebie użytkownikowi w zamian za jego dane. Doskonałym prezentem będą bezpłatne raporty, czy e-booki. Pamiętaj,w biznesie 21 wieku budujemy relacje!

Coś o Pop-ups

Pop-ups , czyli te małe, wyskakujące okienka, które tak często drażnią nas w internecie. To z ich pomocą łatwo poszerzymy listę mailingową, jeśli tylko zrobimy to umiejętnie. Po pierwsze niech użytkownik spotka się z tym denerwującym okienkiem tylko raz danego dnia. Albo jeszcze lepiej niech sam zdecyduje, że chce to okienko zobaczyć poprzez umieszczenie na Twojej stronie odpowiedniego przycisku CTA, o których pisaliśmy już we wcześniejszym artykule. W samym okienku Liczy się umiar, prostota, estetyka. Okienko musi być miłe i przyjazne dla oka. Im mniej, tym lepiej. Wiesz, co mnie najbardziej denerwuje w takich okienkach? Kiedy nie mam łatwej opcji ich wyłączenia. Naprawdę, wkurza mnie to na maksa! Dlatego nie zapomnij o jawnym, klarownym przycisku zamykania. Użytkownik to doceni. A teraz zagadka! Wiesz, ile czasu masz na przykucie uwagi do Twojego małego okieneczka? Zszokuje Ciebie, jesteś gotowy? Otóż masz na to aż całe DWIE sekundy. Masakra, prawda? Co teraz? Ponownie wykorzystaj zasadę tworzenia przykuwających nagłówków, które podadzą bezpośrednio korzyści.

Ok, masz już listę mailingową.I co dalej?

Nie bądź nachalny, pamiętaj obiecałeś nie zaśmiecać skrzynki pocztowej Twojego potencjalnego klienta. Wykorzystaj teraz maile, jako narzędzie do budowania relacji. Przemyśl swoją strategię i pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi człowiek. Nawiąż z nim kontakt, opowiedz o sobie i Twojej firmie,o tym, co możesz dla niego zrobić. I koniecznie nagradzaj jego obecność w Twojej liście mailingowej wysyłaniem specjalnych ofert oraz rabatów, których nie podajesz nigdzie indziej lub podajesz znacznie później.Zapamiętaj słowa z Biblii Handlowca: “ Ludzie nienawidzą, jak coś im się sprzedaje, ale uwielbiają kupować”. A zadowolony klient, to stały klient.

Powodzenia!